Artist: Jankes
Album: BrawaD(L)a Jankesa
Song: Może #3


(Verse)
Może nie wiesz kim jestem, ani nie wiesz jak wyglądam,
Może nie wiesz skąd pochodzę, skąd pochodzą moje komba.
Może nie zdajesz se sprawy, że to jest nieświadomość,
Może cię to nie obchodzi, może jesteś niewiadomą.
A może nie masz czasu zajmować się tym gównem.
Może wolisz zapierdalać, bądź zajmujesz się nieróbstwem.
Może jesteś kimś ważnym, może nikt ciebie nie zna,
Może jesteś nieśmiały, może głośny jak orkiestra.
Może czasem też snujesz właśnie takie domysły,
Doszukujesz się w człowieku jakiejś pozytywnej iskry.
Może dla ciebie czas przyszły nigdy nie miał racji bytu,
Może kochasz ryzyko, bądź stronisz od takich przygód.
Może jesteś jednym z tych, którzy lubią krytykować,
Może robisz to otwarcie, może tylko na forach.
Tyle sposobów na życie ile ludzi na świecie,
Jednak jedna chwila, wszystko spada na ziemie jak deszcze.
Wiesz, wieszczem nie jestem jeszcze i być nim nie chcę.
Przecież to niegrzeczne wśród śmiertelników żyć wiecznie.
Ej! Ja to pieprzę! Jestem sobą tak zostanie,
Czyli Jankes to nie plakat, który wisi na twej ścianie.
Mieć własny charakter, to ta cecha dziś ceniona
I prawdziwy ten zostanie, kto fałszywy niech skona.
Wolna wola pozwala dziś de facto czuć tą wolność,
Może to być przyjemne, może zaboleć jak combos.
Może trafić cię jak piorun, bądź przyjść łatwo jak po maśle,
Możesz cenić to jak Gollum, bądź uderzyć tym jak kastet-
em. Ej! Mamy wolność sumienia,
Masz prawo do życia, posiadania czy chcenia.
Możesz być kim zechcesz, bądź jak ja pozostać sobą,
Możesz mieć wyjebane lub mówić ludziom czy mogą
Robić to na co ich ochota najdzie.
Możesz tego nie zrozumieć i tak podpisano: Jankes.