Artist: Jankes
Album: BrawaD(L)a Jankesa
Song: Nitro #1


(Chorus 3x)
Chciałbyś abym ładnie zaczął, normalnym początkiem?
Standardy gówno warte, więc od razu kopię prądem,
Słowa stają się wrzątkiem, powód? Moja szybkość,
Od razu włączam nitro, pierdoląc intro.

(Verse 1)
Nie muszę się rozpędzać, gdy i tak już szybko jeżdżę,
Wspierany swym nałogiem, czyli nieskończonym dźwiękiem.
I dla mnie to jest piękne, gdy liczy się prędkość,
Sto słów na minutę i cieszę się jak dziecko,
Bo skacze mi tętno i puls skacze jak szalony,
Adrenalina wzrasta, w całość zlewają się domy,
Które mijam, nie dla mnie gaz, tylko benzyna
I słowem potrącam pieszego skurwysyna.
Moment, jedna chwila, dźwignią biegi zmieniam,
Liczy się tylko piąty jak u Budki Suflera.
Hamulców nawet nie mam, bo są mi niepotrzebne,
Wolę się zabawiać moim azotu podtlenkiem.

(Chorus 2x)

(Verse 2)
W głowie milion wersów, więc oddaję się tym wersom,
Wszystkie osiągają czwartą kosmiczną prędkość.
Na zawsze niepodległość, nieposkromiona szybkość,
To i tak wymięka gdy Jankes robi hip-hop.
Słowa zwinność, bez ograniczeń, limitów,
Paliwo rakietowe dziś nakręca ten tytuł.
Parę bitów plus rymów niemiecka autostrada,
Czyli jedź ile chcesz, nie uważaj na radar.
Nadaj, nie chcesz słuchać to wyrzuć to gówno,
Pamiętaj jednak Jankes zbiera propsy na turbo.
Z nową swoją życiówką, nowym pobitym rekordem,
Rekorder zapamięta słów całą hordę.

(Chorus 2x)

(Outro 2x)
Ziomek ty krzycz ile sił masz w płucach
Pare tracków ci pokaże co jest ważne tutaj.
Ziomek ty krzycz na całe gardło,
Płytę uważam za oficjalnie otwartą.