Artist: Jankes
Album: BrawaD(L)a Jankesa
Song: Odwrotności #6


(Verse 1)
Inspiruje mnie świat, szukanie miejsca,
Odcięcie od ścięcia aka gruba kreska.
Impertynencja w serwach i zakres nowych opcji,
Interesowność obcych, czyli ani krzty godności.
Przekaz jak z poczty, nie zawsze dotrze,
Chociaż jak Sofokles, chcę pisać mądrze.
I w tym tkwi problem, bo kwestia przemyślenia,
Ciągle wywołuje w tłumie brak tego zrozumienia.
Tu jest pies pogrzebany, wiec odkopmy go stary,
Bo zamiast działania to powstają same plany.
Patrz na nich, to bakterie tak jak w Danonach,
Zmiana przysłowia jak trwoga to bankomat.
Lud tu w schronach, tłum w roli idola,
Byś tu skonał, pokażą w telewizorach.
Bo to tania sensacja a ludzi w to ciągnie,
Nie tak uczyła matka, dzisiaj zło wygrywa z dobrem.

(Chorus 2x)
Kompletna wariacja, pomieszanie frontów,
Złe jest dzisiaj dobre, chociaż nie ulega dobru.
Dobro stoi gdzieś obok, czeka aż ktoś po nie sięgnie,
Ludzie wolą przyjemne, bo łatwiej wchodzi w rękę.

(Verse 2)
To jest ten dzień, gdzie ich zacięcie,
Przeobraziło się w cień, niszcząc doszczętnie,
Własny charakter, wybierając masowość,
Czyli tak jak wszyscy, ale nie jest kolorowo.
Rusz głową, zastanów się co z tym wszystkim zrobić,
Czy na to im pozwolić czy jak Pono to pierdolić.
Ja wolę się szkolić, niszcząc biały fragment kartki,
Bazgrać głosem podkład, to element mojej walki.
Ty-to-daj-mi, tracki hip hopu lekcje,
I tak jak Jamal wierzę: 'Kiedyś będzie nas więcej'.
Za tym dźwiękiem stanie kiedyś masa pewnych,
Wyposażona w broń co zniszczy moc pretensji
Od tych kiepskich, co zrozumieć nie mogą
Że za dobrem, nie miernotą rozpocząć należy pogoń.
I tego pościgu kurczowo się trzymać,
Zdobywając satysfakcję osiągnąć finał.

(Chorus 2x)

(Verse 3)
Zmęczenie materiałem czy zmęczenie materiału
I tak każdy dobry tekst resztę prowadzi do szału,
Bo każdy dobry tekst traktowany jest jak nałóg,
Ale każdy dobry tekst zna autora wytrwałość.
Znów naganą traktowani wszyscy co po prostu
Chcą prawdę powiedzieć uderzając prosto z mostu.
Cenzura wszak istnieje i znać o sobie daje,
A propaguje ją ten z Wiejskiej kabaret.
To jak miejski szalet, wypełniony ekskrementem,
Na pewni nie wejdziesz, bo to grozi ścięciem.
Ziomek, comprende? Do you understand?
Przekonanie we mnie, że to jest eksperymentem.
Nad tym co tandetne, jednak tłumaczyć się stara,
Że to jest ponętne i warto to posiadać,
Tak zwana trzecia władza lansuje mnóstwo przygód.
Czy gra jest warta świeczki? Ziomek sam zdecyduj.

(Chorus 4x)