Artist: Jankes
Album: Stereo-(I)-Typ
Song: Non Omnis Moriar (Umrę W Objęciach) #8
(Verse 1)
Umrę na pewno w objęciach hip hopu,
I umrę niespodziewanie, tak by wszyscy byli w szoku.
Spisany protokół oznajmi moje odejście,
Chociaż w gruncie rzeczy będę dopiero na wstępie.
Trafię w lepsze miejsce, gdzie permanentna wena,
Gości w mojej głowie i tylko moja scena
Pod nogami. Jak poemat każdy mówiony wyraz,
Spotęguje mój charakter, to w czym teraz moja siła.
Tutaj zostawię wykaz, rymowany testament,
Który mam nadzieję ostudzi domyślny lament.
Pokaże moją manię, zapewni nieśmiertelność,
Chyba, że Wielki Brat zechce pozmieniać przeszłość.
Dziecko i tym samym zostawię siebie cząstkę,
Cząstkę co przyniesie dobrą nowinę jak gospel.
A ja... stanę przed sądem kiedy mój czas nadejdzie,
A póki jestem żywy doskonale to narzędzie.
(Verse 2)
W objęciach rapgry odejdę, będąc dumny,
A słuchawki i mikrofon proszę wsadźcie mi do trumny.
Proces wtórny albo reinkarnacja,
Może mnie obejmie, kwestia czyjej wiary racja.
Póki co mam czas na wykonanie zadań,
Które wiem, że musze zrobić, bo sam sobie je zakładam.
Śmierć to nie kara, to nagroda za wyniki,
Wszyscy będziemy pić wódkę z 2Paciem i Biggiem.
Póki co nagrywam płyty, żeby być zapamiętanym,
Kierowany chęcią bycia, nie przez głupstwa i obawy.
Umysł wspomnieniami zapisany jak słowami zeszyt,
Który gdy czytany daje siłę żeby wskrzesić,
To co w głowie siedzi i to co z niej wychodzi,
To co już weszło, wszystkie elementy mowy.
Strach mnie nie boli, jeśli już, to że nie zdążę,
Zaprezentować tego co moim światopoglądem.